o mnie

tak wyglądał jarek

kurde, przecież ja już tak nie wyglądam od 5 lat. I do tego na zdjęciu piję jakiegoś słabego, słodkawego ciemniaka…

Cześć. Jestem Jarek.

Kiedyś lubiłem wypić piwo. No może dwa. W porywach do czternastu. Spierałem się ze znajomymi które piwo jest lepsze – lech czy żywiec. Czasem sięgałem głębiej do sakiewki, kupowałem sobie grolsch’a czy heineken’a i delektowałem się tym niesamowitym, jakże odmiennym smakiem.

Któregoś dnia, we wczesnych latach pierwszej dekady XXI wieku, mając lat już dwadzieścia kilka, poszliśmy z tatą na zakupy. Dzień był ciężki, wiadomo – praca itp. Wypicie kilku piw wydawało się koniecznością. Nie pamiętam kto pierwszy zboczył z utartego szlaku na półkę z tyskimi, ale skończyło się na tym że tego dnia kupiliśmy sobie po jednym fraterze podwójnym, po jednym fraterze pszenicznym i po jednym franziskanerze dunkel (oczywiście dopełniając wózek lechami).

Tego dnia wieczorem wyciągnąłem z lodówki ciemnego franziskanera i przelałem do szklanki. Już sam wygląd tego piwa rozłożył mnie na łopatki, a w trakcie picia pomyślałem sobie “ożeż *****, o ja ********, ale za******* “. Do dziś pamiętam że jedną z pierwszych myśli po spróbowaniu go było “kurde, takie musiało być piwo w średniowieczu!”. Nie wiem czemu tak pomyślałem, to chyba głupie. Ale wróćmy do faktów – a te są takie że od tego momentu poszło z górki.

Mam wiele zainteresowań, ale to piwo skłoniło mnie do stworzenia bloga. Jakieś 7 lat po moim pierwszym kontakcie z “nielagerem”, czyli parę miesięcy temu, naszła mnie pewna refleksja. Wypiłem morze dobrego piwa, a pamiętam tylko te które piję często. Tych które piłem raz czy dwa nie pamiętam prawie w ogóle. Poza tym widzę jak zmienia mi się gust. Zrobiłem się wybredny, częściej widzę wady w piwie, nabrałem wiedzy teoretycznej i przede wszystkim praktycznej (ale oczywiście profesjonalistą nie jestem – wręcz przeciwnie, daleko mi do tego).

Kurde, ale przynudziłem. Chodziło mi o to że będę tu pisał co myślę na temat piwa które własnie wypiłem. Nieporofesjonalnie. Subiektywnie.

Po co ja się właściwie tak produkuje, przecież i tak nikt tego nie będzie czytał.

6 thoughts on “o mnie

    • To jest na 100% butelka po jakimś porto, ale nie pamiętam konkretów. Dla mnie główną zaletą jest idealny do nalewek “zamykalny” korek. Nienajgorsze porto można tanio kupić w biedronce, ale jeśli bardziej chodzi Ci o zdobienia na butelce to trzeba dłużej poszukać po marketach.

  1. Witaj
    Myślalem ze masz jakieś fajne źródło gdzie mozna kupic takie fajne ozdobne butelki..
    prześledzilem Twojego bloga i też mam zamiar coś podobnego zacząć robić..
    Dzieki za prowadzenie tego bloga, jest bardzo przydatny !!!
    Pozdrawiam i będę Cie odwiedzał
    Maxx

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s